ePUAPSEKAPSilesia

Aktualności

Drukuj Powiększ tekst (skrót: +) Pomniejsz tekst (skrót: -)
"Święto futbolu" z Unią Kosztowy
5 lutego 2019

Za nami VI edycja „Święta futbolu”, która w dniach 2-3 luty 2019r odbyła się w hali MOSiR Mysłowice. W ciągu dwóch dni rozegrane zostały cztery turnieje, w których udział wzięło 40 drużyn z województwa śląskiego. Przekłada się to na liczbę 400 dzieci z roczników 2013, 2011 i 2009 rywalizujących ze sobą na boisku i w „strefach umiejętności”. Honorowy patronat nad turniejem objął Prezydent Miasta Mysłowice Dariusz Wójtowicz, oraz MOSIR Mysłowice, który wraz z Urzędem Miasta Mysłowice ufundował medale dla najmłodszych zawodników. Sobotni turniej dla rocznika 2011 podzielony był na dwie części. Rano rywalizowały drużyny o poziomie zaawansowanym, a popołudniu zespoły początkujące. W obu przypadkach formuła turnieju była taka sama. Udział w rozgrywkach brało 10 zespołów i każdy miał rozegrać 7 meczy. W turniejach nie była prowadzona klasyfikacja końcowa, a rywalizacja o miejsca odbywała się tylko w „strefie umiejętności”. Tam mali piłkarze prowadzili piłkę i strzelali do bramek „na czas”, ale liczyła się też precyzja wykonania zadania. Najlepsza trójka z każdej strefy nagrodzona została dyplomem i nagrodą rzeczową. W niedzielę rano rozegrano turniej dla rocznika 2009, w którym 8 zespołów podzielonych na dwie grupy rywalizowało o miejsca i puchary. Atmosfera tego turnieju jest inna niż turnieju, w którym nie jest prowadzona klasyfikacja. Tu pojawia się presja wyniku i łzy po porażce. Wspólna natomiast jest radość po zwycięstwie. Dla najlepszego: zawodnika, strzelca i bramkarza turnieju przygotowane były nagrody rzeczowe i statuetki. Ostatni turniej w cyklu „Święto futbolu” to rywalizacja rocznika 2013. Tu wynik nie ma najmniejszego znaczenia (przynajmniej dla dzieci). Im wystarczy często sama obecność na boisku. Niektórzy grają naprawdę świetnie. Potrafią dobrze prowadzić piłkę i celnie strzelać do bramki, ale część maluchów po prostu macha do rodziców na trybunach, tańczy na boisku lub przygląda się pozostałym uczestnikom meczu. Ma to swój urok. Ważne, żeby dzieci dobrze sobie kojarzyły piłkę nożną. Z udziału w turnieju ma płynąć radość, a czy kiedyś tan mały piłkarz stanie się Robertem Lewandowskim czy Łukaszem Piątkiem? Czas pokaże.

System informacji o terenie miastaBudżet obywatelskiFundusze europejskieNGOKomunikaty dot. bezpieczeństwa